Jutro mam poprawę 2 sprawdzianów z polskiego, z chemii i jeszcze normlanie jest z chemi. W piątek 2 sprawdziany z matmy i jeszce niemiecki . Tak to jest jak się nie uczy za pierwszym razem . Ale od drugiego semestru się to zmieni ;D Przysięgam wszystkim w drugim semstrze bedę się na bieżąco uczyć , i nie bedę zostawiać rzeczy na ostatnią chwilę ;)
Każda godzina, każdy dzień, miesiąc, rok pędzą
teraz tak szybko. Nawet nie wiemy, kiedy staliśmy się starsi o ten stracony
czas. Czas, który już nie wróci. Mogliśmy zrobić wtedy tak wiele, mogliśmy
spróbować. Ale nie zrobiliśmy, nie spróbowaliśmy. Czemu? Przez strach,
nerwy, poczucie rychłej porażki czy może coś zupełnie innego? Każdy powinien
odpowiedzieć sobie na to sam. Nikt za nas tego nie zrobi.Przyszłość jest tak blisko. Pewnie każdy chociaż
raz zadał sobie pytanie kiedy to minęło? Właśnie, wszystko mija tak
szybko - nie zdążymy się obejrzeć, a minie kolejny dzień, miesiąc, rok. Dziesięć
lat. Brzmi to trochę strasznie, ale taka jest prawda. Taka jest rzeczywistość.
Smutna rzeczywistość.
Może dlatego warto teraz - w tym magicznym
miesiącu, jakim jest grudzień - zastanowić się trochę nad sobą, nad szansami
wykorzystanymi i zmarnowanymi. Nad tym co można w sobie zmienić, by zwycięsko
dążyć do wyznaczonych celów. Może warto napisać sobie gdzieś w widocznym
miejscu, co chciałabym osiągnąć w przyszłości, do czego dążę, z czego chciałabym
czerpać satysfakcję. Przypomnijmy sobie to, co mogliśmy zrobić wcześniej, ale
przed czym stchórzyliśmy. Co niby tak odległe i zapomniane można przywrócić oraz
co można spróbować jeszcze raz. Droga wolna, nikt nas nie zatrzyma od
naprawiania dawnych błędów, wykorzystywania dawniej straconych szans i
spełniania marzeń - tych nowych i tych starych, które jeszcze się nie spełniły.
Bo w końcu z czegoś za te dziesięć lat trzeba być dumnym. Dzisiaj napadła mnie taka jesienno-zimowa
zaduma. Mam nadzieję, że moje myśli nie są aż tak bardzo chaotyczne, na jakie
wyglądają.
Pozdrawiam!



















































