piątek, 12 września 2014

Zwyczajnie.

Lubię takie wieczory, jak ten. Skłaniają do refleksji. Nie ma nic przyjemniejszego, niż deszczowy wieczór, dobra książka, kubek herbaty i płyta Birdy w tle - to mój przepis na udany wieczór. Jest cicho, spokojnie, można by rzecz - monotonnie, ale czy monotonność nie jest przyjemna? Marzy mi się w przyszłości niewielki dom w Anglii, w okolicy lasu, tak aby jesienią móc wybierać się na długie, refleksyjne spacery. Mam w głowie idealną wizję mojej przyszłości, jednak martwi mnie wciąż jedna rzecz - czas. Zastanawiam się, czy zdążę zrobić to wszystko. Tyle marzeń, a tak niewiele czasu. Czasami zastanawiam się, dlaczego życie nie może być łatwiejsze, czemu nie rodzimy się tam gdzie chcemy, nie wyglądamy tak, jak chcielibyśmy wyglądać, czy też nie jesteśmy utalentowani w tych dziedzinach, w których chcielibyśmy być utalentowani. Odpowiedź jest prosta - bo wtedy nasze marzenia byłyby niczym. Nie docenialibyśmy tego, tak jak doceniam to teraz i nie mielibyśmy o czym marzyć, a co buduje bardziej niż marzenia?
Nie mogę się doczekać, aż na chodniku pojawi się więcej liści trzeszczących pod butami. Nie mogę się już doczekać tego cudownego zapachu. Chcę jak najlepiej wykorzystać nadchodzącą jesień. Przespacerować kilometry lasów i sfotografować tysiące liści.

 

sobota, 30 sierpnia 2014

Fall in Love.


 Untitled


Bywają takie chwile kiedy nic i nikt nie jest w stanie pomóc. Wszystko się sypie ,a my tylko patrzymy na to z myślą , ze nie możemy nic zrobić. Nie nawiedzę takich momentów.  Co nie powiem , czego nie zrobię - wszystko wyjdzie na złe.  W takich chwilach ratuje mnie tylko muzyka - moja druga miłość. Nie wiem jak wy , ale ja nie wyobrażam sobie życia bez muzyki. Dosyć często zasypiam z słuchawkami w uszach. Przeważnie również dzień rozpoczynam od muzyki - to jaką sobie włączę  zależy od humoru. Jestem dosyć dziwną osoba. Gdy mój humor mi nie dopisuje dołuje się smutnymi piosenkami a kiedy jestem wesoła słucham radosnych i szybkich piosenek. Powinnam robić raczej odwrotnie - tak , to ja :)
            Muzyka jest dla mnie odskocznią od rzeczywistości. Bardzo szybko wczuwam się w klimaty muzyczne. Zazwyczaj w takich chwilach myślę co by było gdybym to ja była główną 'bohaterką ' tej piosenki. Nieraz jest to super sprawa  o ile pisoenka jest pozytywna , ze smutnymi bywa gorzej. Chciałabym teraz robić coś z muzyka , ale nie mam jakiegoś takiego  talentu.  Przez chwile grałam na gitarze , ale nie mogłam połapać tych wszystkich chwytów- szybko zrezygnowałam. Skrzypce to było moje drugie podejście. Umiałam grac "wlazł kotek na płotek ". Pamiętam jeszcze jak koleżanka mnie uczyła, lecz również zrezygnowałam :(  Szybko ze wszystkiego rezygnuje.

           Gdyby ktoś zadał mi pytanie : jakiej muzyki słuchasz? pewnie bym nie znałam odpowiedzi. Nie mogłabym odpowiedzieć , ze słucham wszystkiego , bo tak nie jest.Nie słucham metalu czy country. Uwielbiam słuchać piosenek , które nie są zbyt popularne. Oczywiście , że lubię tez te znane piosenki , ale są już 'przechodzone'.


«from twitter» || somewhere weakness is a strength, and I'll die searching for it

czwartek, 14 sierpnia 2014

Vienna.

Hej
Wiem długo nie pisałam, co było spowodowane wyjazdem . Od 1.08 do 9.08 byłam z rodzicami na wakacjach w Wiedniu. Co tu dużo mówic - pogoda do pisała, zwiedziliśmy wszystko co chcieliśmy.
Łapcie zdjęcia :















sobota, 2 sierpnia 2014

Cara Delavinge.

 


Brytyjska modelka, aktorka
Urodzona 12 Sierpnia 1992 w Londynie, Wielka Brytania. 
Jako modelka jest między innymi twarzą twarzą kampanii Beauty marki Burberry. Pojawiła się także w wielu kampaniach reklamowych, jak H&M Authentic Collection (2011), Dominic Jones Jewellery (2012), Blumarine, Zara czy Chanel. Została także zauważona przez brytyjskiego Vogue'a. Delevingne pojawiła się na wybiegach marek Moschino, Jason Wu, Oscar de la Renta, Burberry, Dolce & Gabbana, Fendi, Stella McCartney i Chanel. Jej twarz zdobiła okładki magazynów takich jak brytyjski Vogue, Vogue Korea, i-D, Russh, Jalouse i portalu Style.com. W 2012 oraz 2013 roku była modelką na pokazie marki Victoria's Secret. W 2013 roku została twarzą kampanii Cruise marki Chanel razem z duńską modelką Saskia de Brauw, a także wiosennej kampanii "Be Inspired" polskiej marki Reserved.
Jako aktorka w 2012 roku zagrała niewielką rolę w filmie Anna Karenina jako księżniczka Serokin.

  1. Wzrost: 1,77 m
  2.  Cara ma naprawdę nietypową urodę, ale uważam, że to jest tylko jej zaleta, bo to sprawia, że jest piękna. Uwielbiam ją.

niedziela, 27 lipca 2014

Fangirl.

 Hej!

Dzisiejszy post z założenia poświęcony jest mojemu życiu ale widzianemu z trochę innej strony... . Boże, tak, po prostu mój wewnętrzny syndrom fangirl zmusza mnie do napisania tego i wyżycia się na temat tego, na czym znam się najlepiej (tak bardzo chciałoby się walnąć 'lajka' z facebook'a)
Nie jestem pewna, czy każdy z was wie, co oznacza termin fangirl. 
Nie będę tu przytaczać słownikowej definicji, bo takowa chyba nie istnieje, postaram się to za to omówić. Własnymi słowami, of course. Tak więc fangirl jest to dziewczyna. Dziewczyna, która ma, można by powiedzieć, chorą obsesję na punkcie aktorów, piosenkarzy czy fikcyjnych postaci z książek, komiksów itp. Czym to się objawia? Hmm... Najłatwiej przedstawić to na mojej osobie - pamięć telefonu masz zapełnioną zdjęciami swoich ulubionych postaci, na facebook'u lubisz różne fanpage'e związane z daną książką/filmem/serialem, jesteś uzależniona od tumblr'a i reblogowania zdjęć i gifów, piszesz fanficki i wymyślasz własne historie, shipujesz ze sobą postacie, znasz cytaty, a oglądając odcinek/film mówisz kwestie razem z aktorami, na lekcjach na kartkach piszesz imiona postaci, cytaty bądź shipy, najchętniej cały czas mówiłabyś tylko o tych rzeczach, słysząc coś, od razu kojarzysz to z serialem/książką, mimo że osoba, która to mówiła, w cale nie miała tego na myśli, przed premierą odcinka jesteś podekscytowana, roztrzęsiona, płaczesz podczas oglądania/czytania, rzucasz przedmiotami kiedy wątek nie idzie po twojej myśli, przytulasz ekran komputera... Więc jeśli masz chociaż połowę z tych objawów, to gratulacje, można powiedzieć, że jesteś fangirl pełną parą! 
Ale nie, ja wcale nie jestem dziwna. Dobra, dla normalnej osoby jestem, ale jeśli znajdzie się ktoś, kto ma dokładnie to samo, wyjdzie, że w sumie jestem całkiem normalna. No bo kiedy oglądasz na etyce film i słyszysz, że ktoś mówi, że boi się latać, a ty w myślach dopowiadasz, żeby ponucił Metallicę, bo to uspokaja, albo omawiając na polskim 'Dialog Polikarpa ze Śmiercią' słyszysz, że ktoś mówi o śmierci Pani, pierwsze o czym myślisz jest Irene Adler z Sherlocka, to zdecydowanie znak, że twój mózg nie funkcjonuje tak, jak mózg tych 29 osób przebywających z tobą na lekcji. 
Zastanawiacie się teraz pewnie, o co chodzi w tej całej fanowskiej paplaninie.



poniedziałek, 21 lipca 2014

Wakacyjny Tag

Hej!

1. Ulubione lody?
Uwielbiam lody o smaku ciasteczkowym  lub sorbety .
2. Twój ulubiony owoc?
Wybaczcie, że nie wymienię jednego, a mianowicie arbuz, maliny , winogrono, jabłko, banan i truskawka.

3. Morze czy jezioro?
Nie umiem wybrać!

4. Sandały czy japonki?
Pod względem wygody japonki, a do jakiejś stylizacji czy na jakieś wyjście - sandały.

5. Lubisz wieczorne spacery po plaży?
Oczywiście! Myślę, że nie znalazłoby się osoby, która by tego nie lubiła.

6. Lubisz się opalać?
Mogę was zaskoczyć, ale nie za bardzo lubię się opalać. To uczucie, gdy parzy mnie słońce po prostu sprawia, że lekko panikuję i boję się, że za bardzo się sparzę.

7. Ulubiony lakier do paznokci?
Wybieram piaskowy fioletowy z wibo .

8. Strój jednoczęściowy czy dwuczęściowy?
Na basen jednoczęściowy, a na plażę dwu ;)

9. T-shirt czy top?
T-shirt zdecydowanie!

10. Spódnica czy szorty?
Szorty (uwielbiam!)


free
11. Sukienka czy spódnica?
Ostatnio w mojej szafie jest coraz więcej sukienek, więc wybór wydaje mi się oczywisty.

12. Baseny otwarte czy zamknięte?
Ostatnio miałam takie problem, bo nie wiedziałam, który wybrać. Na basenie odkrytym jest super, ale na zakrytym mniej ludzi i to wygrywa!

13. Rolki czy rower?
Ostatnimi czasy tylko rower!

14. Trampki wysokie czy niskie?
 Na lato niskie, dlatego że są wygodniejsze, noga się tak nie poci + mam ich więcej ;)

15. Ulubiony orzeźwiający napój?
Shake lub woda.


16. Ulubione zestawienie na upalny dzień?
Ulubiona koszulka shorty i sandały.
17. Gdzie zamierzasz spędzić wakacje?

Na działce, w domu, oraz tydzień za granicą.

 18. Co zazwyczaj robisz w późne wieczory, wczesne południe?
Może Was to nie zdziwi, ale zazwyczaj jestem na komputerze!

19. O której godzinie zazwyczaj wstajesz/idziesz spać w wakacje?
Zasypiam jakoś 1-2 , wstaje 10-12.

20. Czy uważasz, że wakacje to czas blogowania?
Tak, tak i jeszcze raz tak!

21. Grill czy ognisko?
Haha, szczerze to nie widzę różnicy.

22. Upał czy ciepło?
Zdecydowanie ciepło, bo przy upale +30 stopni nie da się normalnie funkcjonować!

23. Gdzie wolisz się opalać, na molo czy na plaży?
Chyba raczej na plaży, haha ;)

24. Lody włoskie czy amerykańskie?
Mmm każde lody są pyszne!



..

niedziela, 13 lipca 2014

W pierścieniu Ognia.



Hej!
Dziś recenzja.

Tytuł Oryginału: The Hunger Games: Catching Fire
Gatunek: Akcja, Sci-Fi                           
Czas trwania: 2godz. 26min.Reżyseria: Francis Lawrence                                             
Produkcja: USA
Scenariusz: Simon Beaufoy, Michael Arndt
Moja ocena: 8/10
_________________
Film obejrzany dość dawno, a tu przychodzi mi pisać recenzję... Postaram się więc spisać jak najlepiej. :)

O czym jest film? Odsyłam do recenzji książki: W Pierścieniu Ognia.


Jak pewnie zauważyliście film nie trafił do grona moich ulubionych, choć oceniłam go dość wysoko. Dlaczego? Tak wiem, że nie da się w pełni przedstawić treści książki na dużym ekranie, bo za dużo szczegółów i film trwałby kilka godzin. Jednak nie mogę nie porównać powieści do jej ekranizacji. Gdy czytałam twór Suzanne Collins przeżywałam każdy moment razem z bohaterami, a zaskakujące zakończenie i wydarzenia na arenie budziły we mnie najwięcej emocji. Niestety filmowa wersja zupełnie do mnie nie przemówiła. Brakowało jej suspensu jaki miała pierwsza część. Myślę, że sceny z areny były zdecydowanie za krótkie. Pominęłabym parę wcześniejszych zdarzeń, a dodała większą ilość szczegółów kolejnym Igrzyskom. Wtedy film byłby dużo bardziej emocjonujący, a tak pozostało tylko dobre wykonanie, świetne efekty i niesamowite stroje.


 Baaaardzo podobała mi się ścieżka dźwiękowa W pierścieniu ognia. Utwory były idealnie dobrane do scen. W odpowiednich momentach budziły emocje, w innych dodawały wydarzeniom dynamiki. W połączeniu z grą aktorską Jennifer Lawrence (Katniss), Woody'ego Harrelsona (Haymitch), Josha Hutchersona (Peeta), a nawet Lenny'ego Kravitza (Cinna) stworzyła harmonijną całość, doskonały film, którego oglądanie sprawia wiele przyjemności.

Dodatkowym plusem są charakteryzacje. Tym razem twórcy przeszli samych siebie tworząc niesamowite kreacje dla naszych bohaterów. Bardzo ciekawiło mnie jak wyglądać będzie moment, gdy ta oto piękna suknia widoczna na zdjęciu, przeobrazi się w strój kosogłosa. Przemiana wyglądała cudownie. Dosłownie zaparło mi dech w piersiach.

Z niecierpliwością (jak każdy fan Igrzysk Śmierci) czekam na ekranizację Kosogłosa (choć najpierw wypadałoby przeczytać książkę ;) ). Mam nadzieję, że wykonanie będzie równie dobre jak w tym przypadku. Podzielenie historii z trzeciego tomu na dwie części, daje mi nadzieję na to, że tym razem twórcy lepiej oddadzą emocje jakie w czytelniku wywołują poszczególne fragmenty i postarają się grać z naszymi uczuciami, tak jak robią to autorzy bestsellerów.

Jakie są wasze opinie na temat filmu? Podobał się, czy uważacie go za totalną klapę? Czekam na wasze komentarze. ;)

piątek, 4 lipca 2014

Prawda ma tylko jedną twarz, a kłamstwo ma ich wiele.

Hej!

Rozmawiasz ze mną. Patrzysz mi prosto w oczy a ja zastanawiam się ile czasu zajęło ci wymyślanie tej bajki. Kłamiesz mi prosto w oczy bez najmniejszego mrugnięcia. Gdybym nie znała prawdy uwierzyłabym ci ale znam ją dokładnie i teraz myślę sobie że jesteś bardzo dobrym aktorem a za tą rolę powinni ci przyznać Oscara ...

Czasami sobie myślę że świat jest opanowany przez kłamstwo. Tylko dlaczego ? Może dlatego że kłamstwo jest łatwiejsze i prostsze od prawdy, po prostu wygodniejsze. Lech moim zdaniem kłamstwo jest dla słabych. Jest dla ludzi którzy nie potrafię powiedzieć prawdy i stanąć nią twarzą w twarz. Są ludzie, którzy kłamią dla zysku i są ludzie którzy kłamią z ucisku, ludzie którzy kłamią tylko dlatego że powiedzenie prawdy jest dla nich czymś całkowicie niepojętym i ludzie którzy kłamią czekając aż nadejdzie czas na prawdę. Kłamstw możemy wyróżniać tysiące - są mniejsze i większe, złe i gorsze, szkodliwie i mniej szkodliwe lecz kłamstwo zawsze pozostaje kłamstwem. 
Sama nie wiem dlaczego ludzie którzy bezczelnie kłamią są bardzo i to bardzo denerwujący lecz czasami gdy z nimi rozmawiam myślę sobie że po co mam sobie marnować nerwy i słucham ich mimo woli ...

Anyone else? ..
 Untitled

czwartek, 26 czerwca 2014

Rybnik - 22.06.

Hej!
niedzielę nadszedł ten długo wyczekiwany dzień - 22. czerwca. Wyczekiwany nie ze względu na to że jest to pierwszy dzień lata, lecz ze względu na koncert mojego kochanego zespołu - Thirty Seconds to Mars.

 W sumie mogłabym się długo rozpisywać na temat tego magicznego dnia (i jeszcze bardziej magicznej nocy), ale mimo wszystko wydaję mi się, że najlepiej będzie to wszystko zsumować w punktach.


Także przedstawiam Wam najlepsze momenty  z koncertu:

♥ Jared myślący, że Dziadu to polski odpowiednik jego imienia ♥
♥ ciary podczas Birth  ♥
♥ usłyszenie mojej ukochanych piosenek -  ''Do or die'' i ''City of Angels' na żywo ♥
 ♥ szczęśliwy Tomo, otoczony klawiszami i perkusją ♥
♥ wydzieranie się ''I WILL LIVE MY LIFE'' na ''Closer to the Edge'' ♥

 ♥ przepłakanie  całego koncertu od pierwszych dźwięków "City Of Angels"♥
Stałam daleko, ale nie ważne. Ważne że widziałam, byłam tam słyszałam swoich idoli.
BYĆ NA KONCERCIE MARSÓW ♥

Zdjęcia moje : (wiem nic nie widac)



 
 Nie moje :


Najpiękniejszy dzień w moim życiu.

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Odwaga to panowanie nad strachem.

Hej.
Tak wyszło, nie pisałam. W środę kończę już gimnazjum. W sobotę na koncert, wracam w poniedziałek wieczorem. Więc od jutra zabieram się za bloga porządnie. Zrobię wszystko po kolei - nowy wygląd, szablon, czcionki. Może potrwać długo, ale mam na to całe wakacje. Będzie idealnie. A tymczasem taka notka jakaś, moje przemyślenia.

Do wszystkiego co robisz potrzeba ci odwagi. jakikolwiek kurs obierzesz zawsze znajdzie się ktoś kto ci powie że idziesz w złym kierunku. I zawsze pojawi się pokusa myślenia że twoi krytycy mają rację. By obrać sobie kurs działania i zrealizować go do końca potrzebna ci niebywała odwaga. 
Do najmniejszej czynności potrzeba ci odwagi choć czasami tego nie zauważasz. Kiedy chcesz poznać nowego człowieka musisz do niego podejść i najprościej w świecie się przywitać. Dla większości ludzi jest to proste na przykład dla mnie ale dla inni do tego czynu potrzebują wiele odwagi. Są bardzo nieśmiali i każda rozmowa dla nich to wielkie wyzwanie. Po prostu boją się rozmawiać. Lecz teraz możecie sobie zadać pytanie Czego tu się bać ? Otóż może tego że taka osoba boi się odtrącenia, tego że nie zostanie zaakceptowana. Podobno gdy poznajemy nowych ludzi to pierwsze 5 sekund po przywitaniu potrafi powiedzieć o nas wszystko. I muszę przyznać ze to prawda, bo gdy ja np. poznaje nowego człowieka i on mówi mi jak ma na imię ja muszę to pięć razy powtórzyć by zapamiętać jego imię. To zdradza o mnie że ciężko jest mi coś zapamiętać gdy do tego nie powtórzę
Teraz inna sytuacja. Wychodzimy z domu. Zupełnie normalna czynność która nie wymaga od nas żadnej odwagi, a dla innych ludzi to wielkie wyzwanie. Ludzie którzy boją się wyjść z domu i mieć kontakt z nowymi ludźmi nie są wcale dziwni wręcz przeciwnie oni są normalni. Różnią się tylko tym od nas że to co my robimy na co dzień dla nich jest wyzwaniem. 




czwartek, 5 czerwca 2014

Prawdziwe to co było.

Czesc!
Ten post będzie o przyjaźni, nie chce zbyt długo pisać ponieważ nikt raczej nie przeczyta wszystkie, także.
Moim zdaniem przyjaźń, to więcej niż porozmawianie czy pośmianie się z osobą którą lubisz. Musi być to osoba której ufasz, która rozumie ciebie jak masz zły dzień. Widzi po twojej minie/oczach co się dzieje czy jesteś szczęśliwa czy wesoła. Z którą możesz rozmawiać dniami i nocami a tematy wam się nie kończą.
Piszecie 24/7, śmiejecie się ze wszystkiego kochacie się jak siostry lub bracia Zazdroszczę wam wszystkim którzy maja takie osoby z całego serduszka. Naprawdę Sama nie wiem czy jest ze mną coś nie tak. Sama siebie nie rozumiem i nie umiem się otworzyć na ludzi, świat.
Nie potrafię być sobą przy ludziach.. c o się ze mną dzieje, po nocach płaczę, w dzień siedze w domu. A za oknem widzę przyjaciół idą ulicą śmieją się robią zdjęcia. Potem to zdjęcie trafia na fb a tam 20325 lajków. I komentarze typu: "jakie śliczne" "piekne moje" "kocham was mocno brzydule" "cudowne". A ja nigdy nie dodam takiego zdjęcia nie zobaczę jak to jest co się czuje w tym momencie. Jak byłam młodsza było inaczej miałam dwóch PRAWDZIWYCH przyjaciół, dwie dziewczyny. Kochałam je, wspieraly mnie. Nawet jak wywróciłam sie na rowerze i go prowadzilam to moj przyjaciel prowadzil go mówiąc "źle się czuję jak sama tak robisz" teraz mam łzy w oczach, tęsknie za nimi, oni mają innych przyjaciół, zmienili szkoły, miejsce zamieszkania. Nie ma nas, ale mam wspomnienia to były najlepsze lata mojego życia. Kocham ich wciąż, chociaż mijam na ulicy nawet nie mówiąc "cześć"
To smutne ale prawdziwe...



💕Best Friends <3

wtorek, 27 maja 2014

Zauroczenie.

Czym jest zauroczenie ?
 
Zauroczenie - początkowy stan, któremu towarzyszy bardzo mocne przywiązanie się do drugiej osoby, a wręcz oczarowanie drugą osobą, jej cechami, ale także wyglądem. To znak dzięki, któremu chcemy poznać bliżej drugą osobę, zazwyczaj szybko przechodzi lub przeobraża się w miłość.

Podczas zauroczenia osoba, która 'podoba nam się' jest idealna, nie ma żadnych wad, tylko same zalety, akceptujesz tą osobę nie poznają jej do końca.

Zauroczenie to inaczej uczucie, bez którego nie można żyć, często towarzyszy temu zazdrość i zachwyt osobą zauroczoną. Zauroczenia niestety często kończą się niepowodzeniem, ponieważ często się zdarza, że osoba, która nam się spodobała okazała się kimś zupełnie innym niż tą osobą, która wpadła nam w oko. W zauroczeniu bardzo rzadko dochodzi do prawdziwej miłości oraz do szczęśliwego związku. 

Zauroczenie bywa jednostronne, szybko się pojawia i szybko znika, to nagła fascynacja, która z czasem się kończy. Dlatego bardzo ważne jest to, aby odróżnić czy to jest zauroczenie czy miłość aby nie skrzywdzić drugiej osoby.

Jak rozpoznać zauroczenie?
Jest to bardzo trudna czynność, ponieważ często osoba której ktoś inny się podoba oszukuje sama siebie i nie bierze wszystkiego pod uwagę. Często jest tak, że to uczucie nie okazuje się prawdziwym uczuciem. Zauroczenie nigdy nie jest troską o drugą osobę, lecz o własnego siebie. Zauroczenie jest inne niż miłość. W miłości potrzebujesz dotyku drugiej osoby, czułego spojrzenia w oczy, szczególnie poznania bliżej tej osoby oraz poznania jej uczuć i zainteresowań. Jak widać zauroczenie trzeba odnosić do wyobrażeń, szczególne jest fantazjowanie i chęć posiadania a nie chęć dawania siebie oraz brania tego kogoś takim jaki jest.

Warto poczekać, ale też przebywać z innymi osobami, bardziej na zasadach koleżeńskich, zauroczenie pryśnie, a miłość pozostanie na dłuższy czas lub do końca życia.


<3 | via TumblrTumblr

sobota, 17 maja 2014

Dorastanie.

Hej!
W każdym wieku jest się dzieckiem, chociażby w jednej dziesiątej. Wiem, że wszyscy, którzy to czytają nadal czują się małymi szkrabami, które widząc lizaka, loda albo balony cieszy się, uśmiecha i troszeczkę szaleję. Ja mam podobnie, ale na widok placu zabaw. Często są takie właśnie miejsca, więc wtedy czuję, jak kryjące się we mnie dziecko wychodzi na powierzchnię i ujawnia się w postaci szybkiego biegu do huśtawek, które wprost uwielbiam i kocham.
Dużo osób mówi mi, że pójście do liceum  i rozpoczęcia tam nauki zmienia strasznie daną osobę. Stajemy się poważniejsi, mniej rozbujani i raczej spokojni. Ale ja nadal czuję, że tak się nie stanie nawet jak będę babcią lub prababcią. Po prostu lubię się pobawić, śmiać się głośno. To daje mi prawdziwą radość. Podobnie jest z huśtawkami. Widząc samotną, opuszczoną huśtawkę, która bujana jest tylko przez wiatr od razu biegnę, siadam i zaczynam się huśtać. Wtedy czuję się jakbym znowu miała 5 lat, a mama właśnie mnie zabrała na obiecany spacer do placu zabaw.Niektórzy mówią, że to dziwne, ale ja twierdzę, że to naturalna kolej rzeczy.

💔 The fault in our stars💕💎

sobota, 10 maja 2014

Friends.


Co to jest przyjaźń?
 Trudne pytanie... przyjaźń to przede wszystkim zaufanie, wspólne wygłupy, ale też poważne rozmowy i kłótnie po których od razu jest zgoda, przyjaźń.. to po prostu przyjaźń, nie da się tego opisać to się czuje


A czy można się przyjaźnić z większą liczbą osób?
Według mnie można.
 
A co trzeba robić, aby być dobrym przyjacielem?
 Po prostu być z drugą osobą.
 A co to znaczy pielęgnować przyjaźń?
Wspierać się nawzajem, ufać sobie, być przy danej osobie, kochać ją, robić wszystko co dla niej najlepsze.

 A czy to trudne dbać o przyjaźń?
To zależy, ale raczej tak.


Czy warto się przyjaźnić i jakie to ma dla nas znaczenie?
 Pewnie że warto, ma się wtedy poczucie bezpieczeństwa i gwarancję na to że masz kogoś kto zawsze cię wysłucha i jest przy tobie.


Shakespeare Quotes on Friendship

piątek, 2 maja 2014

Wymarzone.

Hej!
Nie pisałam przez ostatnie dni ponieważ miałam spory mętlik w głowie, nadal go mam, nie wiem co z tym zrobić.
  Myśleliście kiedyś nad swoją wymarzoną pracą? Ja ostatnio coraz więcej. Wyobrażam sobie moją pracę jako taką, do której chętnie będę szła. Nie będzie to wymagało dla mnie przymusu, tylko będzie to dla mnie przyjemność. Oczywiście mam wiele takich pomysłów na pracę jednak wiem, że nie każdy wypali. Jednym z nich jest blogowanie. Baardzo chciałabym żeby moja przyszła praca miała coś wspólnego z blogowaniem. Jednak wiem że to jest baaardzo mało realne.  A ponieważ to jest tak mało prawdopodobne zaczęłam coraz poważniej myśleć o podróżowaniu. Pilot wycieczek. Robisz to co kochasz, spędzasz w tym dni, poznajesz nowe metody, ludzi, miejsca, a to wszystko dzięki twojej pracy którą uwielbiasz.


Paris. **


Dream it, wish it, do it.
<a href="http://www.bloglovin.com/blog/10611913/?claim=b39wpyhgz2a">Follow my blog with Bloglovin</a>